Rzecznik MSZ: rosyjski dokument przesłany do NATO odczytujemy jako element szerszej kampanii hybrydowej Kremla
Jak informował w środę Reuters, Rosja wysłała do NATO nieformalny dokument, w którym zagroziła użyciem broni jądrowej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. W dokumencie przekazanym NATO, na który powołuje się Reuters, Moskwa zarzuciła Sojuszowi obranie „niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu”, niosącego ze sobą „wysokie ryzyko wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego”.
W dokumencie wskazano, że może to obejmować „rosyjskie uderzenia w ośrodki decyzyjne państw członkowskich Sojuszu już w początkowej fazie konfliktu”.
Wewiór odnosząc się do tych informacji na platformie X podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym, a jego działania i ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla Rosji. "Nikt jednak nie powinien wątpić w determinację Sojuszników do zbiorowej obrony oraz wiarygodność artykułu 5.” - napisał.
Przytoczył też wypowiedź Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie gen. Alexusa Grynkewicha: „choć nie szukamy konfliktu, na każdy atak przeciwko naszemu Sojuszowi odpowiemy przytłaczającą siłą bojową”.
"Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za drastyczne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Retoryka nuklearna i kolejne groźby użycia siły to cyniczna i lekkomyślna próba eskalacji" - ocenił Wewiór.
„Rosyjski dokument przesłany do NATO odczytujemy jako element szerszej kampanii hybrydowej Kremla wymierzonej w członków Sojuszu. Obejmuje ona nie tylko sabotaż czy naruszenia przestrzeni powietrznej, ale także próby zastraszenia naszych obywateli i osłabienia wsparcia dla broniącej się Ukrainy” - zaznaczył rzecznik MSZ.
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaprzeczył, by realną ewentualnością było ryzyko użycia broni jądrowej przez Rosję przeciwko państwom bałtyckim. Władimir Putin wie, że nigdy nie wygra z NATO — zaznaczył Rutte, który w Brukseli wziął udział w zorganizowanym przez Euronews szczycie poświęconym obronności i przestrzeni kosmicznej.
- Jeśli Rosjanie zechcą podjąć działania przeciwko Finlandii, któremuś z państw bałtyckich, Polsce czy jakiemukolwiek innemu krajowi NATO, zaobserwujemy koncentrację sił — dodał sekretarz generalny Sojuszu.
Zadeklarował, że NATO będzie bronić każdego kilometra kwadratowego swojego terytorium. - Nie ma co do tego wątpliwości i Putin o tym wie. (...) Jeśli cokolwiek się wydarzy, jesteśmy gotowi zareagować – zapowiedział Rutte. Według niego rosyjskie groźby nuklearne wobec NATO nie stanowią realnego zagrożenia.
Sekretarz generalny Sojuszu ocenił, że działania Rosji wymierzone w państwa NATO mają odwrócić uwagę Zachodu od wojny w Ukrainie i osłabić poparcie dla Kijowa. - Wszystko to dzieje się dlatego, że sytuacja na Ukrainie nie układa się po myśli Putina. On chce nas podzielić i sprawić, byśmy przestali zwracać uwagę na Ukrainę i utrzymywać dla niej wsparcie — podkreślił Rutte. (PAP)
wni/ kos/ par/
Polska, Warszawa




